OPINIE - Kursy bioenergoterapii Metoda Zdenko Domancica

Idź do spisu treści

Menu główne:

OPINIE I KOMENTARZE PO KURSACH
nauki Met. Zdenko Domancica Bioenergoterapia
Kilka lat temu trafiłam na metodę Zdenko Domancica … zawsze myślałam, że to za wysokie progi. A jednak. Marzenia się spełniają. Nie wiem jak wyrazić moje uznanie dla wszystkich poznanych tam ludzi i poznana tam wiedzę. Najcenniejsza wiedza w moim życiu. Dziękuje jeszcze raz za wszytko. Dzięki Wam mogę się stać innym człowiekiem i uwierzyć w siebie i cały ten świat! Ania, Ostróda
_____________________________________________________________

Uczestnictwo w seminarium potwierdziło moje wrażenie sprzed seminarium, które to wrażenie sprawiło, ze zapragnęłam w nim uczestniczyć: prostota, uczciwość i zwyczajnie chęć niesienia pomocy innym zarówno, jako podstawa samej metody jak i w sposobie jej nauczania. No i oczywiście - skuteczność! Jak wiesz, natychmiast wprowadziłam w życie naukę: moja przyjaciółka z ostrym zapaleniem w zwyrodnieniu stawu biodrowego codziennie do mnie dzwoni, żeby podzielić się wieścią, że noga praktycznie ją nie boli i jest w stanie normalnie funkcjonować. Już po pierwszych 2 dniach udało się zlikwidować bardzo silny, uporczywy ból w biodrze i w plecach, który dręczył ją również w nocy. A ja jestem bardzo szczęśliwa, ze mogłam jej pomoc i ze czuje sie dobrze. I za to jestem Wam wszystkim bardzo wdzięczna :) Co więcej  mam już umówione cztery kolejne osoby na różne terapie (sama nie wiem jak to się stało). Joanna, Włochy
_____________________________________________________________

Oczywiście jak chodzi o moje wrażenie po seminarium I w Bled to jak najlepsze, choć porównując z Krainską Gorą to lepiej czułam się w tamtym Hotelu.  Być może dlatego, że sala było na uboczu i miejsca było dużo więcej. Nikt nie zakłócal pracy bioterapeutom. W obecnej sali hotelu Lovec przytłaczające belki wiszące na suficie nie sprzyjały rozluźnieniu. Troszkę ciasno dla chorych no i uczących się. Natomiast poziom przekazu i informacji o metodzie jest bardzo profesjonalny. Grupa fantastyczna no i organizatorka również. Jeszcze raz serdeczne podziękowania dla Ciebie. Moje doświadczenia zaraz po powrocie: Córce usunęłam złe samopoczucie. Odczucie "rozbicia", ból głowy. Mężczyzna uskarżał się na rwę kulszową- po 1/2 h terapii mógł się zginać, ustąpił ból w okolicy krzyża, pojawił się uśmiech na jego twarzy. Syn- infekcja wirusowa (diagnoza lekarska) - po 1/2 h - poprawa samopoczucia, odblokowanie zatok, łatwiejsze oddychanie. Marta, Kraków

_____________________________________________________________

Drugi stopień seminarium okazał się mniej intensywny, ale za to nauczyłam się więcej! Teraz podczas wykonywania terapii jestem bardziej pewna siebie. Doświadczyłam osobistej przemiany. Wiele nauczyłam się o sobie samej. Podczas tych 4 dni moje ego było nieustannie kwestionowane – otwierając mi szeroko oczy. Wciąż uczę się jak akceptować rzeczy takimi, jakie są - bez oceniania. Czuję, że zaszły cudowne zmiany i dopiero teraz – po drugim stopniu naprawdę rozpoczynam drogę ku uzdrawianiu bioenergią, bardzo dziękuję !!! Basia, Warszawa

_____________________________________________________________

Dopiero po powrocie do Londynu w pełni zorientowałem się co zostało mi ofiarowane oraz jak normalnym, ludzkim i wspaniałym uzdrowicielem jest Pan Zdenko Domancica. Praca i trud, który włożył, żeby ofiarować ludzkości możliwość tak skutecznego i efektywnego w działaniu uzdrawiania, zasługują na wielki szacunek. Jestem przekonany, że będę posługiwał się tą Metodą w leczeniu wszystkich potrzebujących, których spotkam na swojej drodze życia, i którzy zwrócą się do mnie o pomoc. Zawsze będę pamiętał i wspominał Twórcę tej Metody. Dołożę również wszelkich starań aby umożliwić innym pragnącym służyć ludzkości w dotarciu na seminaria do Pana Zdenka Domancica. Michał, Londyn

_____________________________________________________________

Jestem po ogromnym wrazeniem , tego, czego doswiadczylam ....i pod Twoim! Dziekuje Ci za Twoja piekna obecnosc, swietne tlumaczenie, poczucie humoru i wielkie serce. Ogladalam Cie na you tube - w wywiadzie dla tv niezaleznej- gratuluje. Pracujemy z Marzenka ( przez ostanie 3 dni robilysmy wzajemna terapie, mamie tez zrobilam i synowi starszemu). Opowiadam o kursie najblizszym, tez wielu pacjentom, ktorzy sa b. chetni do doswiadczenia metody. Mysle o Tobie cieplo, jeszcze raz za wszystko dziekuje! Dorota (lekarz akademicki)

_____________________________________________________________
Jestem bardzo zadowolona z kursu i ze zmian jakie się dzięki niemu we mnie dokonały. Na kursie czułam się fantastycznie. Była cudowna atmosfera i wspaniałe energie. Kurs był prowadzony w sposób ciekawy i zrozumiały. Zdobytą wiedzę wykorzystuję obecnie do pomocy najbliższym.  Serdecznie pozdrawiam, Luiza Kurczych (kurs w Warszawie)
_____________________________________________________________

Wiele godzin kursu zostało poświęconych na praktykę. Martyna jest niesamowitym nauczycielem, który rozwiewa wszelkie wątpliwości. Każdy, kto wyszedł z kursu, dostał narzędzie dzięki któremu może uzdrowić świat. Byłem już na wielu kursach poświęconych pracy z energią, ale dopiero po zakończeniu tego kursu mam odwagę by działać. Inne metody, a także nauczyciele, zostawiali po sobie wątpliwości – czy uda mi się, czy »zwykli ludzie« odczują moje oddziaływanie, czy to, czego się nauczyłem jest prawdziwe... Po kursie prowadzonym przez Martynę te wątpliwości rozwiały się. Każdy z kursantów odczuł na sobie działanie psychokinezy albo odprężające oddziaływanie na stopy. Wielkie podziękowanie należy się także Denisowi, który przy każdej próbie psychokinezy pilnował mojego napięcia w dłoniach oraz pokazywał techniki, które nabył z własną praktyką bioenergoterapeutyczną. Nie mogę nie wspomnieć o cudownych terapeutkach – Beacie i Paulinie, które pilnowały kursantów podczas praktyk i kierowały ich swoich wsparciem. Także osobiście chciałbym im podziękować za terapię którą na mnie wykonały. Początkowe rezultaty już widać! Na żadnym innym kursie nie spotkałem tak wielu osób poświęconych czynieniu dobra.
Z niecierpliwością czekam na moment, gdy będziesz mogła poprowadzić drugi stopień w Polsce! Kamil  Yaroshuk (kurs w Warszawie)

_____________________________________________________________

Droga Martynko z wielkim żalem wyjeżdżałem z tej bajkowej krainy, w której przyszło mi przeżyć tak niepowtarzalne chwile. Spotkanie w jednym miejscu takiej ilości zupełnie niezwykłych ludzi na czele ze Zdenkiem, to przeżycie iście irracjonalne, a na pewno zostawiające ślad na cale życie. Czuje się całkiem odmienionym i wiem ze takie tez będzie moje życie od momentu, kiedy pierwszy raz zetknąłem się z tą grupą niezwykłych ludzi i z filozofia, która głoszą. Ciągle czuję te niezwykłą aurę, jaka otoczone jest to czarowne miejsce. Jestem jakby zanurzony w błękitnej mgle i bardzo mi z tym dobrze. Emanuje taka energia, ze mnie samego to zdumiewa. Potrafię patrząc tylko na bolące miejsce wyciągać z niego bol!!! To jakiś kosmos! Martynko kocham Cię wiesz o tym. Jestem Twoim Wielkim Dłużnikiem za to ze w ogóle jesteś, ze jesteś tak przyjazna ludziom i SPRAWIE. Od początku do końca bardzo ważna. Kamień milowy mojego życia. Już wiem, co mam robić, jaki sens ma moje życie. Zostało uporządkowane. Jest we mnie niewyobrażalny dla mnie do tej pory s p o k o j .To jest wspaniale I za to jestem właśnie wdzięczny i za to również Tobie Martynko pragnę bardzo, bardzo podziękować. Byłaś i na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci takim kochanym Dobrym Duchem polskiej SPECGRUPY. Dziękuję i przytulam Andrzej Wleklinski 

_____________________________________________________________

Z mojej strony również dziekuje za przemile spędzony czas i ogrom pracy który wkładasz zarówno w pomoc przy seminarium jaki propagowaniu metody Zdenka Domancica w naszym kraju. Jestem mile zaskoczony atmosferą jaka panowała na seminarium, nie spodziewałem się że poznam tyle fantastycznych osób, otwartych przede wszystkim na innych.
Podobne odczucia mam po obserwacjach podczas których mogliśmy śledzić przebieg bioterapii, poza pierwszym dniem gdzie masakrycznie rozbolała mnie głowa oraz prawe oko które dosłownie chciało wyskoczyć z bólu z głowy ...było naprawdę super, wróciłem tak naładowany energią że przejazd do kraju samochodem nie stanowił dla mnie uciążliwego obowiązku ( w drodze z Polski do Słoweni czułem się fatalnie bóle kręgosłupa i pleców dawały się w oznaki);
Ten czas spędzony na seminarium, naprawdę pozostał mi w sercu i pamięci, o Zdenku nie wspomnę robił wrażenie swoja silną osobowością na każdym kroku :) ale tego akurat się spodziewałem;
Po powrocie do kraju zostałem rzucony na głęboką wodę, moje dzieci zachorowały na wirusowe zapalenie krtani, po diagnozie lekarza (ustaliliśmy że nie będziemy od razu podawać antybiotyku) ruszyłem ostro do pracy (odporność, lekkie grzenie i wyciąganie, sporo ppzytywnej), po 4 dniach syn Mateusz (lat 6) odzyskał mowę (nie mógł biedny śłowa wydobyć przez 3 dni) córka Weronika (lat 4,5) również doszła do siebie, kolejnego dnia po zakończeniu terapii byli naprawdę naladowani energią, zatem dalsze leczenie nie miało już sensu. Na dzień dzisiejszy praktykuje codziennie, rodzice są pod moja stałą opieką wraz z żoną i dzieciakami :) Skrypt jest super, pewnie życie i tak przyniesie przypadki przy których bez konsultacji z Tobą się nie obejdzie ;)
Reasumując DZIĘKUJE BARDZO i do zobaczenia na stopniu II; Piotr Chojnacki

_____________________________________________________________

Dziękuję za skrypt oraz pomoc i tłumaczenie bez którego było by trudno.
Szkolenie bardzo fajne. Nareszcie zrozumiałem tę energię, która przepływała przezemnie tylko jej nie rozumiałem. Mam takie wrażenie że nareszcie znalazłem to czego szukałem i jeszcze znalazłem odpowiedzi na wiele pytań i myślę że przestałem się bać i to jest chyba najważniejsze dla mnie. Bardzo się cieszę że tam byłem i bardzo, bardzo, bardzo się cieszę, że Ciebie spotkałem bo inaczej nie był bym tam gdzie powinienem. Jeszcze raz wielkie dzięki
Dla mnie jesteś świetnym ambasadorem metody Domančica w Polsce. Marek Rokita
Kochana Martynko, pięknie dziękuję za wiadomość i energetyczne przesłanie, które dosłownie wnika do serca i głowę. .Ze swojej strony dodam, że jestem pod wielkim wrażeniem Twojej osobowości, pozytywnej energii, która jest zaraźliwa. Dla mnie to było wyjątkowe 4 dni, które wciąż przeżywam. Dzięki Tobie, Beatce, Paulinie i innym kursantom nie tracę wiary,  że moje chęci przyniosą pożądane rezultaty. Moja córka twierdzi, że dawno nie widziała mnie tak pozytywnej i za to jeszcze raz bardzo dziękuję. Przytulam mocno i serdecznie Ciebie i Denisa. Małgorzata z Warszawy (kurs w Warszawie)

_____________________________________________________________
Jestem optymistycznie nastawiona do pracy tą metodą, gdyż znakomicie zadziałała na moim mężu, który był bardzo sceptycznie nastawiony. Pierwszego dnia był zniecierpliwiony, śledził każdy mój ruch, mówił, „co to ma być?” Robiłam mu kręgosłup, który go bolał od ponad 15 lat. Drugiego dnia nastąpiła przemiana o 360 stopni. Poddał się całkowicie, zrelaksował. Chyba nawet zapłakał, /co starał się ukryć/.Poczuł się dużo lepiej. Trzeciego i czwartego dnia czekał na terapię i ból mu minął. Sama jestem zaskoczona, że tak dobrze wszystko poszło. Poza tym robiłam terapię na nerki, zatoki i płuca. W tym tygodniu mam następnych pacjentów. Pozdrawiam serdecznie, Maria Dymowska (kurs w Warszawie) 
_____________________________________________________________

Martyno ja jestem pod ogromnym wrażeniem, wiele w moim życiu sie zmieni po tym wszystkim, poznałam wielu wspaniałych Ludzi, metoda jest rewelacyjna. Cieszę się, ze sama mogłam uczestniczyć w terapii przeprowadzonej na mnie przez Zdenka, bo sama wiem teraz, o czym mówię, bo przeszłam to i poczułam. Życzę wszystkiego dobrego, żeby było Nas więcej, Ludzi Świadomych, dobrych i chcących pomagać innym, z prawego serca <3 Beata Kluczyńska 

_____________________________________________________________

Seminarium oceniam bardzo pozytywnie. Jestem ogromnie zadowolona i dodam, szczęśliwa, że mogłam w nim uczestniczyć. Zdobyta wiedza jest bezcenna.
Pozyskanie tej wiedzy i pomoc innym to potrzeba mojego serca i cel, który chciałabym realizować w przyszłości. Atmosfera podczas seminarium była fantastyczna, niepowtarzalna. Nasz Guru otwarty, życzliwy, z poczuciem humoru, co bardzo doceniam w kontaktach międzyludzkich. Wszyscy terapeuci i współpracownicy Z. Domancica, z Tobą na czele, bardzo otwarci i życzliwi. Uważni i pomocni. W moim odczuciu aura życzliwości unosiła się cały czas w powietrzu. Seminarium nastroiło mnie bardzo optymistycznie i nadało nową jakość mojemu życiu i to nie jest slogan. Pozdrawiam bardzo serdecznie, Jola Rogalska Warszawa

_____________________________________________________________

Martyno,
ja też bardzo Ci dziękuję za miniony przedłużony weekend. Było bajkowo. Ta inna rzeczywistość oczarowała mnie tak, że powrót do rzeczywistości i ostatni poniedziałek był dla mnie dość ciężki. Wibracje z skursu obniżyły mi się dopiero pod koniec dnia i pozwoliły mi się jakoś zabrać za tematy, które leżały odłogiem przez te kilka dni. Słowem lądowanie było trudne, ale nie żałuję absolutnie tego, co wydarzyło się w Warszawie. Już planuję kiedy wybiorę się ponownie na kolejny kurs. Rozmyślam o tym wszystkim, co przyswoiłam sobie podczas skursu i czytam materiał od Ciebie (znakomite kompendium). Jeszcze raz dziękuję w imieniu swoim i taty za fantastyczny czas spędzony dzięki Tobie. Serdecznie pozdrawiam, Marta Dłużak

________________________________________________________________
Dobry wieczór. Trudno mi nie napisać kilku słów na temat kursu. Dla mnie było to wydarzenie, które zmieniło wiele, choć nie chcę być zbyt patetyczny. Za wcześnie na gruntowny opis, przemiany trwają, ale są zbyt spektakularne, bym mógł o nich nie wspomieć. Niesamowite przeżycie, rażenie piorunem itp., to okreslenia nie oddające odczucia tego zjawiska. Duże brawa za organizację. Widać profesjonalizm i doświadczenie. Jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam serdecznie. Bogumił Godlewski.

_____________________________________________________________

Seminarium II stopnia udane w 100%. Czekałam na to wydarzenie z niecierpliwością. Wszystko zorganizowane perfekcyjnie i czarodziejsko. Dla mnie, to ponowne spotkanie z Mistrzem Zdenko Domancicem i jego pracownikami było naładowaniem akumulatorów do dalszego działania i uzdrawiania potrzebujących. II stopień jest dopełnieniem tego co chcę i robię w życiu i jestem bardzo szczęśliwa że mogłam nauczyć się tej metody na odległość ponieważ rozwinęłam skrzydła jeszcze bardziej. To jest niesamowite co ludzie czują w terapiach na odległość.... Atmosfera oczywiście fantastyczna i budująca. ale nic by tak super nie wyglądało gdyby nie Ty Martynko. Dziękujemy jeszcze raz za Twoją pracę w przygotowaniach i tłumaczeniach oczywiście i za cierpliwość. Czuję turbo energię, która przeze mnie przepływa, ostatnio miałam taką sytuację przy stole z gośćmi, poczułam bardzo silny przypływ energii i wszyscy przy stole czuli mrowienie w dłoniach i mocne ciepło w całym ciele. Czułam że mogę ogrzać cały pokój. Niesamowite i wypełniające radością doświadczenie. Dziękuję z całego serca i pozdrawiam,  Beata, Kościerzyna
_____________________________________________________________

Witam! Dziękuję Ci bardzo za Twoje ciepłe słowa przepełnione pozytywną energią .Wiem ze są skierowane do ogółu - ale ja i tak czuję się szczególnie. Co do kursu to mam dziwne wrażenie jakby w jakiś irracjonaly sposób ciągle trwały. Nic się nie skończyło. Kurs natomiast z perspektywy przecież dopiero kilku dni, wydaje mi się jakimś snem ale snem dobrym milym w którym spotkalam dawno nie widzianych przyjaciół ( nikogo wczes niej nie znalazłam) Ale takie wrażenie mam dopiero teraz ! nie w czasie kursu. Dziękuję Ci za to co robisz! Mirka Kotyńska
_____________________________________________________________
Dzień dobry Pani Martyno,
Chciałam raz jeszcze serdecznie podziękować za możliwość wzięcia udziału w seminarium, niewątpliwie był to dobrze przeżyty czas, czas który tak jak czuje zaowocuje a może już wydaje owoce. Teraz rozumiem słowa, że potrzebuje Pani kontaktu stałego z wszystkim tym co mam miejsce tam u Pana Zdenca Domancica,  doświadczyłam tego na własnej skórze, naładowałam akumulatory, mam takie poczucie, że naprawdę nic nie zdarza się przypadkiem. Jeśli chodzi o to co wyniosłam tylko dla siebie i miało dla mnie największe znaczenie, to chyba to, że po raz pierwszy uwolniłam się od lęku, że pomagając ludziom mogę wziąć na siebie ich dolegliwość (niestety wcześniej miałam takie doświadczenia, pomogłam swojej koleżance, której zniknął guzek i operacja nie była potrzebna ja natomiast miałam straszne bóle w tej okolicy przez 3 m-ce) robiłam to wtedy nieumiejętnie, wykorzystując swoją energię, teraz świadomość tego, że jesteśmy tylko kanałem pozwoliła ten lęk wyrzucić. Katarzyna Własińska

  _____________________________________________________________

Przeczytałam dwie książki w jez. polskim o Zdenku Domancicu i jestem pod wielkim wrażeniem. Dla mnie nie ma żadnej wątpliwości, ze to jest człowiek o wielkiej świadomości, który przyszedł na świat aby ludziom pomoc, a także żeby otworzyli oczy i dotarło do nich, że musimy samodzielnie myśleć a nie być niewolnikami systemów. Życzę Pani, Pani Martyno i Zdenko wszystkiego najlepszego w szlachetnej pracy dla ludzkości. Z miłością Gabriela
Przeczytałam dwie książki w jez. polskim o Zdenku Domancicu i jestem pod wielkim wrażeniem. Dla mnie nie ma żadnej wątpliwości, ze to jest człowiek o wielkiej świadomości, który przyszedł na świat aby ludziom pomoc, a także żeby otworzyli oczy i dotarło do nich, że musimy samodzielnie myśleć a nie być niewolnikami systemów. Życzę Pani, Pani Martyno i Zdenko wszystkiego najlepszego w szlachetnej pracy dla ludzkości. Z miłością Gabriela 

_____________________________________________________________

Bardzo dziękuję za te miłe słowa podziękowań i pięknych życzeń, które do nas napisałaś. Ja również chcę Ci podziękować za Twoją przemiłą, sympatyczną, życzliwą  postawę wobec naszej grupy i wszystkich uczestników. Nie na co dzień spotyka się tego typu ludzi, tryskających radością i pozytywnym nastawieniem do ludzi i świata. Ja dodatkowo dziękuję za wesołe i ciepłe spotkania przy wspólnym stole, za Twoją gotowość do pomocy, cierpliwość w tłumaczeniu, wyrozumiałość za zakłócanie ciszy nocnej.  Bardzo się cieszę, że miałam możliwość wzięcia udziału w seminarium. To były dla mnie niezwykłe dni. Z gatunku tych magicznych, niezmiernie ważnych i bardzo dużo wnoszących do mojego życia. Mam nadzieję, że to wszystko czego się nauczyłam wykorzystam do pomocy innym. Pozdrawiam ciepło. Życzę wszystkiego dobrego. Janina Kuś

_____________________________________________________________

Droga Pani Martyno
Chciałam Pani serdecznie podziękować za stworzenie możliwości wyjazdu do Bledu i skorzystania z Terapii Zdenka Domanicica, wyjazdu do cudownego miejsca pełnego dobrej energii i ciepła pracujących tam Terapeutów i samego Mistrza Pana Zdenka Domacnica. Miejsca, w którym spotkałam bardzo ciekawych miłych ludzi, od których bez względu na stan Ich zdrowia emanowało ciepło.
Pani Martyno mało jest takich miejsc, których celem jest przywracanie ludziom nadziei i miejsc, w których zapomina się o problemach, które każdy z nas ma na codzienne. Wszystkim, którzy tracą sens życia, którzy nie mogą wyzwolić się od rożnego rodzaju natręctw, którzy maja wrażenie, ze życie z nich ucieka namawiam przyjedźcie do Bledu na terapie. Sami przekonajcie się jak wiele możecie zrobić dla siebie, dla swoich bliskich, jak powraca do was chęć do życia.
Pan Zdenko Domancic oraz Jego Rycerze jak Ich nazywa tzn. Terapeuci nie kreują się na Bogów tylko każdemu z nas uzmysławiają, ze i nas stać na to, by moc pomoc swoim bliskim i oczywiście sobie.
JESLI MOZECIE KOCHANI TO KORZYSTAJCIE Z TERAPII ZDENKA DOMACICA Trudno nam wierzyć w takie metody, gdy wokół świat roi się od wszelkiego rodzaju specyfików na wszystko TA TERAPIA NAPRAWDE DZIALA
Pani Martyno dziękujemy Pani za opiekę za stwarzanie milej atmosfery Pani jest żywym dowodem na to, że ta Terapia ma jeszcze sile odmładzając......choć Pani mając te swoje dwadzieścia..... odmładzać się nie musi. Pozdrawiam serdecznie Wszystkich Uczestników Seminarium w Bledzie -listopad/grudzień mam nadzieje na zobaczenie wkrótce, Lucyna
 
Szukaj
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego